(fot. pixabay.com)

Obowiązek rejestracji kart SIM – jak wpływa na śledztwa i szpiegostwo?

25 lipca minie 5 lat od momentu, gdy każda nowo nabyta karta SIM w Polsce musi zostać zarejestrowana. Prepaidowe numery nadal dostępne są w punktach sprzedaży poza salonami, jednak do użytkowania niezbędne jest podanie imienia i nazwiska oraz numeru PESEL. A jak obowiązek rejestracji kart SIM wpłynął na sprawy kryminalne, detektywistyczne czy kwestię szpiegostwa? Sprawdzamy!

Anonimowe połączenia z numerów, które po jednorazowym użytku były wyrzucane do śmieci stawały się zmorą służb i policji. Z tego typu prepaidowych kart na telefony alarmowe dzwonili przestępcy, informując o fałszywych (jak się później okazało) podłożonych ładunkach wybuchowych czy innych czynach kryminalnych. Czy obowiązek rejestracji kart SIM wyeliminował te procedery? Co z kwestią urządzeń szpiegowskich dostępnych na rynku?

Jak obowiązek rejestracji kart SIM wpłynął na wykrywalność przestępstw?

Zaznaczmy na początku, że nie ma dokładnych badań wiążących obowiązek rejestracji kart SIM z wykrywalnością przestępstw w Polsce. Wiadomo jednak, że dużo trudniej jest teraz dokonywać fałszywych zgłoszeń. Dobitnie pokazują to statystyki opublikowane w 2018 roku przez Centralne Biuro Śledcze Policji i MSWiA. Otóż dane te wskazują, że od stycznia do lipca 2018 roku liczba fałszywych alarmów dotyczących podłożenia ładunków wybuchowych wyniosła 132. Dla porównania – rok wcześniej było to 161 przypadków. W kolejnych latach liczba była jeszcze niższa.

Z pewnością obowiązek rejestracji kart SIM znacznie utrudnił tego typu przestępstwa. Na pewno osoby, które robiły to „dla żartu” mogły się przestraszyć. Policja ma też ułatwione zadanie w ściganiu takich ludzi. Niestety, dla chcącego nie ma nic trudnego i niektórzy omijają przepisy, stosując znaną technikę na słupa.

Alarmy winą służb specjalnych?

Jeżeli np. komuś bardzo zależy na popłochu i chaosie w jednostkach policyjnych, rejestruje numer na obcą osobę, często bezdomną. Po zgłoszeniu fałszywego alarmu policja nie jest w stanie trafić na trop sprawcy, zatrzymując wyłącznie prawnego posiadacza numeru. Są to jednak przypadki jednostkowe i spotykane coraz rzadziej. Aktualnie przestępcy zaczęli wykorzystywać do wszczynania alarmów fałszywe konta mailowe, o czym przekonaliśmy się w 2020 roku gdy doszło do serii fałszywych zgłoszeń o bombach podłożonych w galeriach handlowych czy szkołach (np. podczas matur). Co ciekawe, według ustaleń śledczych za wprowadzenie chaosu mogły stać rosyjskie służby specjalne.

A co z urządzeniami szpiegowskimi?

Jak pisaliśmy, ustawa o obowiązku rejestracji kart SIM funkcjonuje już od 5 lat. Czy od tej pory sprzęty szpiegowskie w ogóle nie funkcjonują? Nie! Obiektywnie rzecz ujmując, nie ma wielkiej różnicy pomiędzy tym co działo się przed ustawą, a po. Jedyne ryzyko związane jest z używaniem np. podsłuchów GSM, bo odnalezienie urządzenia może doprowadzić do osoby podsłuchującej. Jednak sprzęty te wykorzystywały często karty abonamentowe, a takie i tak miały wcześniej prawnego właściciela.

Jak pisaliśmy w archiwalnym tekście dotyczącym rejestracji działających przed ustawą kart SIM, ustawa w żadnym stopniu nie ograniczyła funkcjonalności legalnych i dostępnych na rynku sprzętów szpiegowskich, a wyłącznie zobowiązała właścicieli kart SIM do ich rejestracji.

Co ciekawe, dokument legislacyjny wpłynął też pozytywnie na niektóre aspekty szpiegowskie. Otóż lokalizatory GPS działające na bazie kart SIM są teraz bardziej skuteczne. Dlaczego? Zarejestrowany prepaid jest dużo łatwiej namierzyć. W ten sposób policja może błyskawicznie trafić do skradzionego nam auta, bazując nie tylko na sygnale wysyłanym przez urządzenie ale też samej karcie na którą wykonywane jest połączenie.

Obowiązek rejestracji kart SIM nie zmniejszył skuteczności używania lokalizatorów bazujących na ich pracy (fot. pixabay.com)
Obowiązek rejestracji kart SIM nie zmniejszył skuteczności używania lokalizatorów bazujących na ich pracy (fot. pixabay.com)

Czy coś się zmieniło?

W takim razie czy ustawa realnie zmieniła coś w świecie szpiegowskim i detektywistycznym? Praktycznie nie, chociaż na pewno pracujący w branży fachowcy muszą być bardziej czujni w swoich poczynaniach. Obowiązek rejestracji nie miał jednak uderzać w detektywistykę, a osoby, które narażały służby na ogromne wydatki, organizując akcje ratownicze na podstawie anonimowych zgłoszeń.

Trzeba przyznać, że stosowane u nas rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w krajach Europy Zachodniej, takich jak Niemcy. Publikowane rokrocznie statystyki policyjne pokazują, że wdrożony proces rejestracji miał sens.

Jeden komentarz o “Obowiązek rejestracji kart SIM – jak wpływa na śledztwa i szpiegostwo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *